Jarosław Kaczyński podpalił Polskę. Teraz dolewa oliwy do ognia.

22 października 2020 roku Jarosław Kaczyński rękami mgr Julii Przyłębskiej oraz sędziów pseudo Trybunału Konstytucyjnego, podjął decyzję o podpaleniu Polski. Zdecydował się na taki ruch w wyniku błędnej, kunktatorskiej rachuby politycznej, z braku empatii oraz z głupoty.

Dziś Polki i Polacy, oburzeni bezprecedensową polityczną decyzją grupki tchórzliwych osób, pomimo zagrożenia pandemicznego, wychodzą setkami tysięcy na ulice polskich miast i miasteczek, manifestować swój ostry sprzeciw przeciwko próbie zawłaszczenia przez fundamentalistów religijnych resztek ich praw i wolności prokreacyjnych.

Przerażony „Prezes Polski” wydaje orędzie, w którym z jednej strony kłamliwie insynuuje odpowiedzialność karną organizatorek protestów. Z drugiej nawołuje aktyw partyjny i pospolitych bandytów do organizacji paramilitarnych bojówek i walki „za każdą cenę”. Efekty tych działań to organizacja przez Forum Młodych PiS licznych – nielegalnych wedle wykładni Kaczyńskiego – zgromadzeń w całej Polsce. Z profilu twitterowego tej organizacji dowiadujemy się, że spontaniczne zgromadzenia powyżej pięciu osób odbyły się m.in. w Gdańsku, Toruniu, Stalowej Woli, Sanoku, Lesku, Gdyni, Bydgoszczy. Działania te prowadzone są na polecenie przewodniczącego tej organizacji Michała Moskala, a podżegał do nich sam Jarosław Kaczyński.

Efektem podżegania Kaczyńskiego do odbywania – nielegalnych w jego ocenie zgromadzeń – są również „spontaniczne zgromadzenia” bandziorów, ubranych w barwy klubowe m.in. we Wrocławiu, czy Białystoku. Bandyci z poruczenia Kaczyńskiego biją bezbronne kobiety, w tym wrocławskie dziennikarki Gazety Wyborczej. W ten sposób Kaczyński zawarł sojusz z bandami fanatycznych ultrasów, bandytów, faszystów i pospolitych przestępców. Wszedł na tę samą drogę co Władimir Putin, budując zgraje tituszek. On, wicepremier polskiego rządu, odpowiedzialny za bezpieczeństwo publiczne. Za to będziemy domagać się dla niego Trybunału Stanu.

Co istotne, w sukurs Kaczyńskiemu idzie wierny ziobrystowski prokurator Świączkowski, który żąda od podległych politycznie prokuratur ścigania organizatorek protestów na podstawie art. 165 § 1 pkt 1 kodeksu karnego w zakresie sprowadzenia niebezpieczeństwa dla życia lub zdrowia wielu osób poprzez spowodowanie zagrożenia epidemiologicznego. Polityczny urzędnik Ziobro wskazuje tu na rzekome nielegalne odbywanie zgromadzeń. Nie istnieje żadne prawnie skuteczne ograniczenie prawa zgromadzeń. Polski rząd wydał tu bowiem rozporządzenie, które nie wywołuje skutków prawnych.

Zgodnie art. 57 Konstytucji „każdemu zapewnia się wolność organizowania pokojowych zgromadzeń i uczestniczenia w nich. Ograniczenie tej wolności może określać ustawa.” Natomiast zgodnie z art. 31 ust. 3 Konstytucji, „ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw.”

Rada Ministrów wprowadza kluczowe z punktu widzenia Konstytucji prawa i wolności obywatelskie rozporządzeniami. Jest to wprost sprzeczne z Konstytucją RP. To samo w sobie jest postawą do skierowania przeciwko wszystkim członkom Rady Ministrów wniosku do Trybunału Stanu. Szereg orzeczeń sądowych jasno podkreśla nieskuteczność, czyli nielegalność zakazów, ustanawianych w tym trybie. Odmawiając jednocześnie karania osób obwinianych o rzekome łamanie tych zakazów.

Prokurator Świączkowski i podlegli mu prokuratorzy, formułując zarzuty wobec organizatorek protestów, narażają się na odpowiedzialność dyscyplinarną i karną. I do tej odpowiedzialności zostaną w przyszłości z całą surowością majestatu państwa prawa pociągnięci. Kogo zatem można i należy ścigać? W pierwszej kolejności podpalaczem Polski jest Kaczyński. Podpalił ją, nakazując Przyłębskiej wydanie oświadczenia, które miało ograniczyć prawo kobiet do aborcji. Dolał oliwy do ognia, podżegając bojówki partyjne i pospolitych bandytów do walki z protestującymi.

Jednak, jeżeli prokuratura twierdzi, że organizacja zgromadzeń to przestępstwo z art. 165 kodeksu karnego, to pierwszym ściganym przez nią powinien być sam Kaczyński z art. 255 kodeksu karnego jako podżegacz. I organizator takich zgromadzeń Michał Moskal. Podobno prawo jest równe dla wszystkich. Czy ziobrystowski urzędnik Świączkowski spowoduje wszczęcie wobec nich postępowań karnych?

Artykuł Jarosław Kaczyński podpalił Polskę. Teraz dolewa oliwy do ognia. pochodzi z serwisu Partia Zieloni.



from Partia Zieloni https://partiazieloni.pl/jaroslaw-kaczynski-podpalil-polske-teraz-dolewa-oliwy-do-ognia/
Odwiedź stronę

Popularne posty z tego bloga

.@KGawkowski: Dlaczego jak protestuje społeczność LGBT, to państwo działa z podwójną siłą - w rękach jest pałka i kajdanki, a jak przychodzi do ścigania pedofila, mówi: możesz chodzić dwa miesiące na wolności, a my zamkniemy jakąś #Margot. - To jest uczciwe państwo? #Graffiti_PN https://t.co/MAQH1EYq6L

Policja siłą wywlekła członków Inicjatywy Pracowniczej z auta. Jedna z osób rzucona na asfalt [NAGRANIE]